Istnieje kilka popularnych formatów komputerowych fontów wektorowych. Spróbujemy tu krótko je przedstawić z zaletami, wadami i wiązanymi z nimi nadziejami. Wszystkie opisane tu fonty można z powodzeniem stosować na najpopularniejszych platformach graficznych, czyli Windows, Mac OS i Linuks.
Choć opracowany pod koniec ubiegłego wieku, ten świetny format fontów ujrzał światło dzienne praktycznie u progu XXI wieku i dziś wyznacza nowe możliwości i kierunki. Chodzi o OpenType.
Co to takiego? Jest to format opracowany wspólnie przez firmy Adobe i Microsoft. Ma w swoich założeniach łączyć zalety Type 1 i TrueType i dodatkowo rozszerzać jeszcze ich możliwości. Najkrócej mówiąc OpenType może zawierać obrysy PS lub TTF z pełną implementacją dziesiątków tysiecy znaków Unicode. Te same fonty (w jednym pliku) znakomicie współpracują zarówno z platformą Windows (natywnie od wersji 2000) jak i Mac OS (natywnie od Mac OS X).
Warto zaznaczyć, że istnieją dwa rodzaje fontów OpenType (daje się też, niestety, zauważyć pewne zamieszanie terminologiczne w tej dziedzinie):
Jak rozpoznać te rodzaje? Oba mogą mieć tę samą ikonkę OT, lecz po kliknięciu, w podglądzie (Windows) możemy przeczytać informację: „czcionka OpenType, TrueType Outlines” lub „czcionka OpenType, PostScript Outlines”.
Szczególnie interesujące są te drugie — OpenType PS z obrysami postscriptowymi (*.otf) — zapisane w formacie CFF (Compact Font Format inaczej Type2), który zapewnia kompaktowy, stosunkowo niewielki rozmiar plików, a przy tym wysoką jakość (czysty obraz kształtów liter) oraz bardzo dobrą współpracę z urządzeniami PostScript.
Oprócz lepszego wsparcia dla wielu języków, nowością są też tzw. OpenType features, czyli możliwość zaszycia (czy wręcz zaprogramowania w jednym pliku fontu) dodatkowych funkcji zecerskich, takich jak różne warianty wstawiania ligatur, indeksów, nawiasów, cyfr oraz np. kapitalików. Niektóre programy DTP, jak np. Adobe InDesign, już obsługują te zaawansowane funkcje typograficzne.
Ligatury ozdobne mogą znacznie wzbogacić skład tekstu, a ich stosowanie w technologii OpenType jest bardzo proste. W dodatku chociaż znaki ligatur wyglądają na połączone, są one w pełni edytowalne i nie powodują błędów podczas sprawdzania pisowni. Aby jednak nie osłabiły czytelności tekstu warto ich używać z umiarem. Poniższy przykład pochodzi z naszego nowego projektu RashelSerif:
W naszej ofercie mamy przede wszystkim nowoczesne fonty OpenType PS do DTP, oraz dodatkowo te same kroje w wersjach OpenType TT do zastosowań biurowych.
Fonty OpenType PS są rozwinięciem starszego formatu, mianowicie Adobe Type 1:
Format Type 1 został opracowany na początku lat osiemdziesiątych zeszłego wieku przez firmę Adobe w oparciu o technologię PostScript. I właśnie ze względu na dobrą współpracę z urządzeniami postscriptowymi fonty te szybko znalazły uznanie, popularność i stały się pod koniec lat 80-tych niemal obowiązującym standardem.
Fonty Type 1 są zapisane w co najmniej 2 plikach: binarnym i metrycznym (*.pfb i *.pfm). Znaki są zbudowane na bazie krzywych Beziera, co zapewnia kompatybilność z językiem PostScript, a dodatkowo wygodną edycję tych krzywych w zaawansowanych programach, takich jak np. (już niestety nie rozwijany) Fontographer.
Type 1, jako format początkowo zastrzeżony i udzielany tylko na podstawie odpłatnych licencji, musiał ulec konkurencji...
Tymi konkurentami okazali się twórcy nowych, graficznych systemów operacyjnych, Apple i Microsoft. Obie firmy wspólnie opracowały nowy format TrueType. Jego specyfikacje od razu zostały odtajnione i udostępnione za darmo projektantom i producentom fontów. Wkrótce po pojawieniu się z początkiem lat 90-tych zeszłego wieku (najpierw na Macintosh, potem Windows) nowy format zyskał ogromną popularność. Rozgorzały też spory nad wyższością jednego formatu czcionek komputerowych nad drugim (TrueType vs. Type 1).
Podczas gdy Type 1 zawiera jedynie 256 jednobajtowych glifów (znaków), TrueType w zapisie dwubajtowym może posiadać aż do 64 000 glifów i to w jednym pliku (*.ttf). To umożliwiło wreszcie tworzenie unikodowych fontów wielojęzycznych. Z drugiej strony, w związku z pojawieniem się nie najlepszych konwerterów i edytorów TrueType, rozpowszechniły się fonty fatalnej jakości, często o wadliwym działaniu. Ponadto wielojęzyczne fonty TrueType z Windows nie są kompatybilne z MacOS Classic i wymagają oddzielnego wygenerowania.
Z drugiej strony, TrueType jako format bardziej skomplikowany od Type 1, umożliwia dużo lepsze zaprogramowanie tzw. hintingu, czyli podpowiedzi dla rasteryzera. Takie fonty szybciej są rysowane na ekranie i znacznie lepiej mogą odzwierciedlać kształty liter przy małych wielkościach.
Podsumowanie: Wypada tu otwarcie powiedzieć, iż czas i praktyka wykazały, że w różnych programach i w rozmaitych sytuacjach raz lepiej się sprawują fonty Type 1 lub OpenType PS, kiedy indziej zaś TrueType.
Fonty Type 1 są niewielkie, dobrze się naświetlają, mają jednak coraz węższe zastosowanie. OpenType PS (*.otf) są unikodowe, wielojęzyczne i przez to bardzo wygodne. Są też bezproblemowe w aplikacjach Adobe, bardzo dobrze współpracują z naświetlarkami, po zamianie na krzywe pliki wynikowe są mniejsze niż w przypadku TrueType. Z drugiej strony np. MS Office jest zoptymalizowane przede wszystkim na fonty TrueType i właśnie one powinny być używane w programach Microsoftu.
Biorąc pod uwagę powyższe argumenty, świetnym rozwiązaniem może się okazać posiadanie zestawu zawierającego te same kroje po prostu we wszystkich omówionych formatach: OpenType PS, TrueType i Type 1.
Właśnie takimi są nasze pakiety EuroFonty czy np. NaomiSans (format fontu jest uwidoczniony w nazwie kroju np. przyrostek PS wskazuje na Type 1, a TT na TrueType).
[ Wracaj ]
![]()